Twój koszyk

Twój koszyk jest aktualnie pusty

Przeglądaj i dodawaj do koszyka nasze produkty oraz usługi.

Kontynuuj zakupy

Dlaczego grubsza ścianka nie zawsze oznacza mocniejszy wydruk?

Dlaczego grubsza ścianka nie zawsze oznacza mocniejszy wydruk?
To jedno z tych pytań, które w druku 3D wydają się proste tylko na pierwszy rzut oka.

Jeśli część ma być mocniejsza, naturalny odruch jest taki: zwiększyć grubość ścianek, dać więcej wypełnienia i „będzie dobrze”.

Tylko że w praktyce wytrzymałość wydruku zależy od znacznie większej liczby rzeczy.

Najpierw trzeba wiedzieć, gdzie naprawdę działa siła

Dwie części o tej samej masie i z tego samego materiału mogą zachowywać się zupełnie inaczej tylko dlatego, że zostały inaczej zaprojektowane albo ułożone na stole drukarki.

Jeśli największe obciążenie działa dokładnie w kierunku, w którym warstwy mają tendencję do rozdzielania się, nawet bardzo „masywny” element może pęknąć szybciej, niż się spodziewamy.

Dlatego przy częściach technicznych patrzymy przede wszystkim na kierunek działania sił i miejsca, w których powstają naprężenia.

Pełne wypełnienie nie jest magicznym rozwiązaniem

100% infill brzmi solidnie, ale nie zawsze daje proporcjonalny wzrost wytrzymałości.

Czasami dużo większe znaczenie ma zwiększenie liczby obrysów zewnętrznych, poprawienie geometrii narożników albo zmiana orientacji modelu.

W wielu przypadkach dodatkowy materiał w środku tylko zwiększa czas druku i masę części, a słaby punkt nadal pozostaje dokładnie tam, gdzie był wcześniej.

Za dużo materiału też może zaszkodzić

To może brzmieć przewrotnie, ale zbyt masywna część nie zawsze jest lepsza.

Większa ilość materiału oznacza większe naprężenia termiczne podczas chłodzenia, dłuższy czas druku i większe ryzyko odkształceń przy niektórych filamentach.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia ekonomii.

Jeśli ten sam efekt można osiągnąć mądrzejszą geometrią, nie ma sensu zużywać dwa razy więcej materiału.

Promień często daje więcej niż kolejne milimetry

Ostre przejścia między ściankami są naturalnym miejscem koncentracji naprężeń.

Dlatego niewielkie zaokrąglenie, żebro wzmacniające albo łagodniejsze przejście może poprawić zachowanie elementu bardziej niż zwykłe pogrubienie całej części.

To właśnie tutaj projektowanie pod druk 3D ma ogromne znaczenie.

Nie chodzi o to, żeby zrobić część „grubą”. Chodzi o to, żeby materiał znalazł się tam, gdzie rzeczywiście jest potrzebny.

Orientacja druku potrafi zmienić wszystko

Ten sam model wydrukowany pionowo i poziomo może mieć zupełnie inną odporność na obciążenie.

Warstwy w technologii FDM tworzą charakterystyczną strukturę, dlatego kierunek ich ułożenia trzeba traktować jako część projektu.

Przy uchwytach, zawiasach, zaczepach czy elementach pracujących na zginanie może to być ważniejsze niż samo zwiększenie wypełnienia.

Materiał też ma znaczenie, ale nie rozwiązuje wszystkiego

PLA, PET-G, ABS, nylon czy materiały wzmacniane włóknem węglowym mają inne właściwości.

Jednak nawet bardzo wytrzymały filament nie uratuje źle zaprojektowanego elementu.

Materiał, geometria i orientacja powinny być traktowane jako całość.

Najmocniejsza część to nie zawsze najcięższa część

W dobrze zaprojektowanym elemencie technicznym materiał powinien pracować razem z geometrią.

Czasem wystarczy odpowiednio poprowadzone żebro, dodatkowy obrys albo zmiana kilku milimetrów w projekcie, żeby uzyskać lepszy efekt bez drastycznego zwiększania masy.

I właśnie dlatego przy druku części użytkowych nie pytamy tylko:

„Ile dać wypełnienia?”

Znacznie ważniejsze pytanie brzmi:

„Jak zaprojektować i wydrukować tę część, żeby materiał pracował tam, gdzie naprawdę jest potrzebny?”
Top