Wielu polskich kierowców nie zdaje sobie sprawy z bardzo specyficznych i surowych zasad obowiązujących w Czechach. Dotyczy to szczególnie osób poruszających się samochodami leasingowanymi — zarówno osobowymi, jak i ciężarowymi.
To nie teoria. To realne przypadki, które kończą się zatrzymaniem pojazdu na drodze.
Jak działa czeski system egzekwowania mandatów
W Czechach mandaty z fotoradarów i kontroli drogowych są powiązane nie tylko z kierowcą, ale przede wszystkim z właścicielem pojazdu wpisanym w dokumentach.
W przypadku leasingu właścicielem jest firma leasingowa, a nie użytkownik.
Podczas kontroli czeska policja ma dostęp do rejestru zaległych kar przypisanych do właściciela pojazdu. Jeżeli firma leasingowa nie opłaciła wcześniejszych mandatów — nawet za inne pojazdy ze swojej floty — obecny kierowca może zostać zobowiązany do zapłaty całej kwoty na miejscu.
Co może zrobić policja podczas kontroli
Jeśli system pokaże zaległości:
funkcjonariusz może zażądać natychmiastowej zapłaty,
w przypadku odmowy ma prawo:
zatrzymać dowód rejestracyjny lub tablice,
unieruchomić pojazd,
zakazać dalszej jazdy do czasu uregulowania należności.
Nie ma znaczenia, że kierowca nie popełnił wykroczenia. Liczy się fakt, że korzysta z pojazdu, którego właściciel figuruje w rejestrze dłużników.
Dlaczego to tak działa
Czechy od kilku lat konsekwentnie uszczelniają system egzekwowania kar drogowych. Dla nich pojazd to nośnik odpowiedzialności finansowej, a nie wyłącznie kierowca w danej chwili.
W praktyce oznacza to przeniesienie ryzyka zaległości leasingodawcy bezpośrednio na użytkownika pojazdu.
Realne konsekwencje dla kierowcy
Polscy kierowcy relacjonują przypadki:
zatrzymania pojazdu na granicy lub w głębi kraju,
konieczności zapłaty kilku lub kilkunastu tysięcy koron,
wielogodzinnych postojów na parkingach policyjnych.
Dopiero po opłaceniu zadłużenia można kontynuować podróż, a odzyskanie pieniędzy od firmy leasingowej bywa długim i skomplikowanym procesem.
Co zrobić przed wyjazdem do Czech
Przed każdą podróżą leasingowanym pojazdem przez Czechy warto:
Skontaktować się z firmą leasingową i uzyskać pisemne potwierdzenie braku zaległości.
Zapisać numer kontaktowy do opiekuna leasingu — na wypadek kontroli.
Mieć przygotowane środki finansowe na wypadek nagłej konieczności zapłaty.
Podsumowanie
Czechy nie żartują z mandatów.
Jeżeli jedziesz leasingowanym autem i firma leasingowa ma nieuregulowane kary — to Ty stajesz się ich gwarantem na drodze.
Warto o tym wiedzieć, zanim zobaczysz niebieskie światła na czeskiej autostradzie.